Scenariusz manewrów wymagał od druhów szybkiej reakcji i sprawnej współpracy. Strażacy musieli zmierzyć się z kilkoma niebezpiecznymi sytuacjami. Jednym z głównych zadań było opanowanie pożaru pałacu. W płonącym budynku mieli znajdować się ludzie, którzy potrzebowali natychmiastowej pomocy.
Pierwsze manewry gminy Jerzmanowa, w których uczestniczą pięć jednostek, które są na terenie naszej gminy. Jest kilka epizodów do przećwiczenia, m.in. pożar pałacu, przed którym się znajdujemy, w jakim wiemy, że wszystko są osoby poszkodowane. Jakie też będzie wypadek komunikacyjny, gdzie będzie trzeba udzielić pomoc.
- mówi: Tomasz Pawłowski, Prezes OSP Jerzmanowa.
Organizatorzy zadbali o realistyczne odwzorowanie sytuacji. Nie zabrakło dymu, syren, wody i pozorantów, którzy odgrywali role osób poszkodowanych. Dzięki temu druhowie mogli sprawdzić swoje umiejętności w warunkach przypominających prawdziwą akcję.
Bezpieczeństwo najważniejsze, możemy być bezpieczni przede wszystkim wtedy, kiedy ćwiczymy, bo wtedy zdobywamy doświadczenie. A im bardziej doświadczeni strażacy, tym ja mogę spać, że tak powiem spokojniej, bo też bezpieczeństwo ich jest jakby na moich barkach, przynajmniej ja tak do tego podchodzę.
- dodała Anna Obolewicz, Wójt Gminy Jerzmanowa.
Poczynaniom strażaków przyglądali się również obserwatorzy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Głogowie.
Napisz komentarz
Komentarze