Wydarzenie jest efektem współpracy lokalnego środowiska muzycznego. To właśnie muzycy i ludzie zaangażowani w organizację festiwalu postanowili działać razem. Pokazali, że do stworzenia wartościowego wydarzenia nie zawsze potrzebne jest wsparcie dużych instytucji kulturalnych. Liczą się pomysł, zaangażowanie i ludzie, którym zależy na wspólnym celu.
Dla nas to jest zawsze fajne, że możemy zrobić coś poza wkurzaniem ludzi naszą muzyką żeby jeszcze coś dobrego dla kogoś. Poza tym lubimy przyjeżdżać do Głogowa, tutaj też mamy dużo znajomych i zawsze nam się tutaj dobrze grało. Jesteśmy tutaj po raz czwarty lub piąty. I kiedy słyszymy, że możemy tutaj zagrać, to wpadamy chętnie.
- powiedział przed koncertem Mateusz z zespołu Outbred.
Mamy wokalistę, który pochodzi z Głogowa, oraz basista, zatem po części jest trochę taki rodzinny koncert. Poza tym zawsze miło nam się tutaj gra z uwagi na czasy Mayday'a. Poza tam zawsze chętnie przyłączamy się do wszelkich akcji charytatywnych. To czysta przyjemność grać u siebie i do tego okazja aby komuś pomóc.
- podkreślał Jędrzej z kapeli Impala.
Kanciapa Rock Festiwal to jednak coś więcej niż muzyczne spotkanie. To przede wszystkim przykład lokalnej solidarności. Głogowscy artyści udowodnili, że potrafią wykorzystać swoją pasję, by pomagać innym.
Pierwsza odsłona tegorocznej edycji już za nami. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne koncerty przyciągną równie wielu miłośników rocka i ludzi o wielkich sercach.
Napisz komentarz
Komentarze