Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Polityczne akty zgonu prezydentów miast. Jest decyzja prokuratury

Podczas happeningu Młodzież Wszechpolska wystawiła takie „dokumenty” 11 samorządowcom. Na liście był także Paweł Adamowicz. Prezydent Gdańska został zamordowany podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Polityczne akty zgonu prezydentów miast. Jest decyzja prokuratury
Paweł Adamowicz

Autor: Rudolf H. Boettcher - Praca własna, CC BY-SA 4.0,

To był lipiec 2017 roku, a przez Polskę przetaczała się dyskusja o przyjmowaniu uchodźców. Wtedy także 11 prezydentów miast podpisało deklarację dotyczącą migracji. „Deklarujemy otwartość i wolę partnerskiej współpracy z administracją rządową, organizacjami pozarządowymi i związkami religijnymi w zakresie tworzenia i wdrażania polskiej polityki migracyjnej, opartej na zarządzaniu bezpiecznymi migracjami. Wspólnie jesteśmy w stanie wypracować odpowiednią kulturę przyjęcia migrantów, co pomoże rozwijać nasze miasta, czynić je bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi.” – napisano w tym dokumencie.

MW atakuje

W odpowiedzi Młodzież Wszechpolska zorganizowała happeningi, podczas których prezentowała „polityczne akty zgonu”. Łudząco przypominały urzędowe druki, ze zdjęciami m.in. prezydent Łodzi, Hanny Zdanowskiej, ówczesnej prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz i prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Ten ostatni w styczniu 2019 roku został zamordowany podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy. Sprawą akcji MW zajmowała się prokuratura i umorzyła śledztwo. Prezydenci, którym MW wystawiła akty odwołali się od tej decyzji i śledztwo zostało wszczęte na nowo. Właśnie zapadła decyzja o ponownym umorzeniu.

Mowa nienawiści

Uważam, że to wyraz pobłażania wobec takich działań pełnych nienawiści, szerzących wrogość do konkretnych osób. Prezydenci miast co jakiś czas otrzymują podobne groźby. Autorzy politycznych aktów zgonu prezydentów miast, ‘twórcy’ innych komentarzy czy maili pełnych nienawiści i gróźb mogą w efekcie dojść do przekonania o swojej bezkarności, a to z kolei może zachęcić do bardziej zuchwałych działań. Ktoś powie:‘to tylko komentarze i posty w internecie, na Facebooku, nic złego się z tego powodu nie stanie’.” – komentuje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. Jemu także wystawiono „akt”. Samorządowiec nawiązuje do śmierci Pawła Adamowicza i wskazuje, do czego może doprowadzić mowa nienawiści. „Dlatego złożyłem do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku oraz Sądu Okręgowego w Gdańsku zażalenia na decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie opublikowania politycznych aktów zgonu. Mowa nienawiści nie może pozostawać bez reakcji.” – dodaje Żuk.

Podobnie sytuację ocenia Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy, który na konferencji prasowej poinformował: „Nienawiść wśród ludzi jest coraz większa, ona dotyka także samorządowców. Oczywiście nie zgadzam się z tym rozstrzygnięciem prokuratury i złożyłem kolejny raz zażalenie przeciwko umorzeniu. Ale to nie jest jedyny przypadek, gdzie jestem bezpośrednio atakowany tego typu zachowaniami”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bezchmurnie

Temperatura: 7°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: MarkoTreść komentarza: Nie wiedziałem ze mobbing i stres z tym związany to przyczyna naturalnaData dodania komentarza: 28.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: Taka prawdaTreść komentarza: Przecież ten człowiek (zmarły sztygar) tego dnia był tak sponiewierany przez nadsztygara, ze prawdopodobnie jego organizm nie wytrzymał. Jakie przyczyny naturalne? To był mobbing, o którym wiedzą wszyscy pracownicy. Ale to norma w kopalni, takie pomiatanie sztygarami.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama