Pijany 40-latek rozbił auto w lesie. W środku było dziecko
Spokojna wyprawa do lasu zamieniła się w groźne zdarzenie. W sobotę, 7 marca, cztery osoby – trzech dorosłych i jeden nieletni – wybrały się samochodem na spacer w okolice gminy Wschowa. Po kilku godzinach marszu część grupy postanowiła odpocząć. Dwaj mężczyźni ruszyli jeszcze na krótki spacer. W samochodzie został nieletni oraz 40-letni pasażer. W pewnym momencie ciszę w lesie przerwał dźwięk uruchamianego silnika. Chwilę później mężczyźni zobaczyli, jak ich samochód odjeżdża w stronę pobliskiej miejscowości. Za kierownicą siedział ich znajomy. Przejażdżka nie trwała długo. Po przejechaniu kilkuset metrów samochód wypadł z drogi i z dużą siłą uderzył w przydrożne drzewo. Mimo groźnie wyglądającego wypadku kierowca i nieletni zdołali samodzielnie opuścić pojazd. Świadek zdarzenia podwiózł ich z powrotem do reszty grupy.
Dzisiaj, 12:45