Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przeszłość Lidii Staroń powodem do zmartwień PiS

Idealny Rzecznik Praw Obywatelskich? To ten z nieskazitelną przeszłością. Prawo i Sprawiedliwość prawdopodobnie zaczyna sobie to powoli uświadamiać i żałować wyboru Lidii Staroń na swoją kandydatkę do objęcia tego urzędu. W mediach jak bumerang do członkini Koła Senatorów Niezależnych wraca historia, która może podważać jej „proobywatelskie” priorytety.
Przeszłość Lidii Staroń powodem do zmartwień PiS

Autor: Ryszard Staroń licencja CC BY 3.0 / Wikipedia

Wojna o pawilon handlowy

To, co wypływa dziś, zaczęło się kilkanaście lat temu. W artkule opublikowanym przez Politykę w 2008 r. mogliśmy przeczytać, że praktyki stosowane przez obecną kandydatkę na urząd RPO, mogą znacząco wpływać na jej wiarygodność. Zaczęło się od sporu o pawilon handlowy. Lidia Staroń wybudowała go wraz z trzema innymi osobami na gruncie należącym do spółdzielni. Problem miał polegać na tym, że czynsz za jego użytkowanie był za wysoki. Zenon Procyk, ówczesny prezes spółdzielni Pojezierze, na której terenie powstał obiekt, nie chciał obniżyć opłat. W publikacji czytamy, że „Lekceważona Lidia Staroń zasypywała prokuraturę doniesieniami o przestępstwach prezesa”. Miała też ściągnąć stację telewizyjną, a ostatecznie rozmawiać z zastępcą prokuratora generalnego. To jego polecenie spowodowało, że spółdzielnią zajęła się prokuratura w Elblągu. Te wszystkie działania miały być kierowane przeciwko Procykowi w ramach zemsty za nieuwzględnianie roszczeń Staroń odnośnie czynszu. 

Afera na skalę krajową

Obecna senator swoim zacięciem doprowadziła do tego, że Procykowi postawiono szereg zarzutów: niegospodarności, fałszowania spółdzielczych wyborów oraz nakłaniania podwładnych do przestępczych zachowań. Bojowe nastawienie Lidii Staroń miał wówczas podziwiać sam Donald Tusk. „Wiecie, kiedy jestem dumny? Kiedy widzę panią Lidię Staroń. Samotna, dzielna w boju kobieta (...). Wiecie, co to znaczy pokonać mafię urzędniczo-spółdzielczą? A ona zrobiła to sama.” – ten cytat byłego premiera działaczka miała zmieścić nawet na swojej stronie internetowej. Jak podkreślał Piotr Pytlakowski, autor opisujący kulisy afery, kobieta nie była jednak w tej walce zupełnie samotna – miała za sobą oficerów olsztyńskiego CBŚ, niektórych działaczy Pojezierza, a także dawnego prezydenta miasta Czesława Małkowskiego.

W czerwcu 2021 r. Polityka uaktualniła swój tekst. Okazało się, że Zenon Procyk został uznany za niewinnego wszystkich zarzucanych mu czynów.

„Po latach prezesa spółdzielni ‘Pojezierze’ prawomocnie uniewinniono. Sąd uznał, że oskarżenia wobec niego nie miały żadnych podstaw, a dowody były niewiarygodne. Przyznano mu wysokie odszkodowanie i zadośćuczynienie za tymczasowy areszt, ale to nie wróciło mu zrujnowanego zdrowia. Całą sprawę przypłacił udarem i zniszczoną karierą zawodową.” – czytamy w dopisku do publikacji.

Ustawa dla potrzeb własnych

W artykule publikowanym przez Rzeczpospolitą, również w 2008 r., ujawniono kolejne wątpliwe działanie Lidii Staroń. Posłanka starała się o uwłaszczenie wybudowanego przed laty pawilonu, jednak treść ustawy uniemożliwiła jej to.

„Gdyby uregulowała należności, mogłaby wystąpić z wnioskiem o uwłaszczenie. Lecz wówczas spółdzielnia miałaby rok na rozpatrzenie jej wniosku. W tym czasie mogłaby wystąpić do miasta o kupno tego gruntu. Sumę, jaką zapłaciłoby miastu Pojezierze, Staroń musiałaby oddać przy uwłaszczeniu. Na takiej operacji zyskałby tylko samorząd, który otrzymałby pieniądze za atrakcyjną działkę.” – opisywała sprawę Rzeczpospolita.

Aby móc sfinalizować swoje zamiary, Lidia Staroń miała posunąć się o krok dalej. W Sejmie rozpoczęły się wówczas prace nad ustawą spółdzielczą, nad którą pracowała również działaczka. Po zmianach czas na uwłaszczenie skrócił się do trzech miesięcy, co uniemożliwiło spółdzielniom wykupienie gruntu. Według Polityki, dzięki tym zmianom, zamiast 250 tys., Lidia Staroń poniosła jedynie koszt notarialny w wysokości ok. 700 zł, nabywając jednocześnie prawo własności do gruntu. Słowa te miał potwierdzić Wiesław Barański, który do dziś pełni rolę prezesa Pojezierza.

Przygoda z Sejmem

W 2005 r. Lidia Staroń została posłanką z listy Platformy Obywatelskiej. Kobieta nie zaprzestała swoich działań zmierzających do wykrywania przekrętów. Chodziło m.in. o wybudowanie tzw. „wiaty edukacyjnej” ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, w którego zarządzie zasiadał wtedy właściciel gruntu związanego z inicjatywą. Najwyższa Izba Kontroli nie dopatrzyła się w inwestycji nieprawidłowości. Posłanka miała też nieprzychylnie wypowiadać się nt. Sławomira Rybickiego, członka Komisji Etyki Poselskiej, która wcześniej ją ukarała. Poseł podejrzewał też, że Staroń może mieć do niego żal, że nie widział dla niej miejsca w listach wyborczych w 2007 r.

Uznaliśmy, że wykazuje zerową aktywność w działalności partyjnej. Nie bez znaczenia były też dość nieznośne cechy jej charakteru, to ciągłe węszenie układu.” – wyjaśniał poseł Rybicki Polityce.

Lidia Staroń, po interwencji samego Donalda Tuska, ostatecznie otrzymała ostatnie miejsce na liście PO, co pozwoliło jej dostać się do Sejmu.

Zaniżanie deklaracji majątkowych

Olsztyńscy dziennikarze mieli ujawnić, że w deklaracjach majątkowych Lidia Staroń zaniża wartość trzech posiadanych przez siebie działek. Posłanka rzekomo zaprzeczyła też, że korzystała z dotacji unijnych. Pytana o to tłumaczyła, że jej deklaracja dotyczy aktualnego stanu, a nie sytuacji z przeszłości. W Olsztynie do Lidii Staroń przypięto łatkę, że „tropi wyimaginowane układy, aby odwrócić uwagę od własnych wpadek”.

Popierana niegdyś przez Platformę Obywatelską, a dziś rzekomo namawiana przez partię Porozumienie Jarosława Gowina, Lidia Staroń kandyduje na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich jako kandydatka PiS. Echa przeszłości wydają się jednak utrudniać jej objęcie tego urzędu, gdyż mogą sugerować, że senatorka ceni swoje interesy bardziej, niż dobro obywateli, a to działanie sprzeczne z zadaniami przedstawiciela obywateli.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 20°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Darek Treść komentarza: Dlaczego nasza "dzielna" Policja nie reaguje na to, że kierowcy aut ciężarowych nie stosują się do wyznaczonych objazdów? Data dodania komentarza: 3.08.2026, 21:23 Źródło komentarza: Remont Mostu Tolerancji sparaliżował Głogów. Ogromne korki na DK12 Autor komentarza: Elżbieta Bajor,Szczepanów,gm.Środa Śląska Treść komentarza: Widowisko i inscenizacja to świetna lekcja historii.Szczególnie dla młodych.Byłam niezmiernie wzruszona i zauroczona oglądając to wydarzenie w Polkowicach podziwiając świetnych wykonawców.Dziekuję i gratuluję! Data dodania komentarza: 2.08.2026, 21:22 Źródło komentarza: Polkowice uczciły Powstanie Warszawskie wyjątkową inscenizacją Autor komentarza: LS Treść komentarza: Uważać trzeba. W tym miejscu akurat na zakręcie w lewo rośnie drzewo, które bardzo ogranicza widoczność. No ale cóż wyciąć nie można. Zieleń ważniejsza od człowieka Data dodania komentarza: 1.08.2026, 14:58 Źródło komentarza: Niebezpieczne zdarzenie w Jędrzychowie. Policja apeluje o ostrożność Autor komentarza: Pan Jacek Treść komentarza: Fajne takie. Może by blok tam jakiś postawić lepiej by było. HobbyDeveloping. Tam też światła będą robić przed mostem. Tam też by może lepiej blok jakiś postawić. HobbyDeveloping. ihhhaaaaa Data dodania komentarza: 31.07.2026, 16:28 Źródło komentarza: DLACZEGO TOR DO HOBBY HORSINGU A NIE TRADYCYJNY PLAC ZABAW? Autor komentarza: Mmmm Treść komentarza: A tak zastanowiłeś się nad takim malutkim detalem że czasami technologia zwłaszcza tą chemiczna nie pozwala na przyspieszenie prac bo jest potrzebny okres schnięcia/wiązania komponentów w celu dalszej możliwości obróbki i wykonania kolejnych prac?? I mowa w kontekście żeby prace za które my defakto płacimy jako podatnicy były zrobione rzetelnie na długie lata. Przy okazji, matematyka się kłania ta podstawowa,nawet jeżeli wydadzą 3-5 mln złotych na bardzo porządnie wykonane prace i wytrzyma to 20 lat to przy podzielniku 5 mln/240 m-cy to już się robią śmieszne pieniądze a jeżeli te ok.21000 podzielimy na średnio 28 dni w miesiącu to ta kwota i cena będzie niczym. I p.s nie zapomniałem o nas wszystkich stojących w korkach czy jadących objazdami dalej ta kwota dzienna za długoletnie bezpieczeństwo nie będzie zbyt wygórowana. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 14:17 Źródło komentarza: KOLEJNY ETAP REMONTU NA MOŚCIE - CZEKA NAS KILKA TYGODNI Z KORKAMI? Autor komentarza: Jprd Treść komentarza: Kolejny miesiąc korków. Szkoda, że przy tak ważnej przeprawie nie zdecydowano się na pracę 24 godziny na dobę i większą liczbę ekip. Nawet jeśli wiązałoby się to z dodatkami za pracę w nocy i wyższymi kosztami, mieszkańcy zaoszczędziliby mnóstwo czasu, paliwa i nerwów. Czasem warto zapłacić więcej wykonawcy, żeby utrudnienia trwały kilka dni krócej, a nie kilka tygodni. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 11:34 Źródło komentarza: KOLEJNY ETAP REMONTU NA MOŚCIE - CZEKA NAS KILKA TYGODNI Z KORKAMI?
Reklama
Reklama