Prokuratura Rejonowa w Głogowie wszczęła dochodzenie w sprawie nieprawidłowości w głogowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Nadodrze. Dotyczy ono – jak się wyraził prokurator Marek Wójcik: "... doniesienia złożonego już jakiś czas temu.”. Prokurator rejonowy potwierdził także, że w połowie sierpnia do Komendy Powiatowej Policji w Głogowie i prokuratury wpłynęły kolejne zawiadomienia o popełnieniu przestępstw w spółdzielni i na jej szkodę.
Wszczęte postępowanie dotyczy nieprawidłowości w rozliczeniu faktury za pielęgnację trawnika. Którego? Wiceprezes spółdzielni Waldemar Figura podkreśla, że Nadodrze ma wiele trawników, o które dba i wiele faktur z nimi związanych. Twierdzi, że nie wie, o który chodzi i nie otrzymał jeszcze formalnego zawiadomienia o wszczęciu dochodzenia, dlatego na tę chwilę nie komentuje tej informacji.
Tymczasem w połowie sierpnia, jednocześnie do Komendy Powiatowej Policji w Głogowie i do Prokuratury Rejonowej w Głogowie wpłynęły cztery kolejne zawiadomienia. Rozmawialiśmy wówczas z Waldemarem Figurą, który w taki oto sposób odniósł się do sytuacji:
Otrzymaliśmy w ramach postępowania wyjaśniającego zawiadomienie z komendy policji z wnioskiem o przekazanie dokumentów i oczywiście wiemy, czego sprawa dotyczy. Ale dzisiaj nie komentujemy tematu. Organy ścigania postępowanie wyjaśniające prowadzą tak, jak w każdym innym przypadku. Mogę tylko powiedzieć, że po zapoznaniu się z materiałami nie mamy żadnych obaw, jeżeli chodzi o wynik postępowania. A że demokrację ma to do siebie, że każdy obywatel ma obowiązek zawiadomić, jak widzi jakieś przestępstwo, nawet jak mu się tylko wydaje. A organy są do tego, żeby wyjaśnić czy coś było, czy nie
- mówił 14 sierpnia Waldemar Figura.
Te cztery zawiadomienia zostały złożone przez jedną osobę. Natomiast to, którego dotyczy wszczęte dochodzenie, złożyła inna osoba, Te cztery zawiadomienia dotyczą różnych nieprawidłowości, do których zdaniem zawiadamiającego dochodziło w spółdzielni, jak poświadczenie nieprawdy, działanie na szkodę spółdzielni czy znieważenie.
- powiedział nam we wtorek (19.08.) prokurator Marek Wójcik.
I o tym ostatnim było już głośno. To sprawa odwołanego przez radę nadzorczą wieloletniego pracownika spółdzielni i wiceprezesa Leszka Szulca, który pytany w ubiegłym tygodniu o nowe zawiadomienia przyznał, że jego pełnomocnik złożył tylko jedno – właśnie to w sprawie znieważenia. O pozostałych – jak powiedział - nic nie wie.
No i tu wróćmy do słów prokuratora rejonowego, który mówi o... Czterech doniesieniach złożonych przez tę samą osobę. Wszystkie cztery są obecnie na etapie czynności sprawdzających.
Napisz komentarz
Komentarze