Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Rafael Rokaszewicz:

TO JUŻ PODOBNO FINISZ… ROK PO TERMINIE!

Do tej pory – jak twierdził ratusz, winne były nieprzewidziane potrzeby uzyskania pozwoleń budowlanych na dodatkowe roboty. Teraz okazuje się, że winna jest wiosna 2025 i deszcze, które padały wiele miesięcy po upływie pierwotnego terminu zakończenia przebudowy, który wyznaczony był na wrzesień 2024 roku, … bo budowlańcom nie schły wylewki i tynki.
Kliknij aby odtworzyć

Okazuje się jednak, że najbardziej winny jest sam zamawiający, czyli gmina miejska Głogów, która w trakcie trwającej inwestycji zmieniła projekt. 


Chciałabym poprosić pana prezydenta, jeżeli chcę kilka słów powiedzieć na temat inwestycji, która budzi też spore zainteresowanie i emocje, a mianowicie remontu dawnego kina Jubilat, w którym obecnie ma być to Centrum Usług Społecznych. Warto skupić się też nad komentarzami i emocjami, jakie wokół tego miejsca się pojawiają, bo jak wiemy to opóźnienie jest bardzo duże w stosunku do założonego planu

- mówiła podczas środowej (24.09.) sesji rady miejskiej radna PiS Bożena Rudzińska. 

W tej chwili mamy podaną informację, że jest ustalony kolejny termin zakończenia prac do 30 września. Trochę to jest niepokojące, że tak długo ta inwestycja trwa 

- podkreślała.

Do końca miesiąca wykonawca deklaruje wykonanie prac budowlanych, po czym nastąpią odbiory - nasze odbiory techniczne i zaczniemy meblować

- potwierdził prezydent Głogowa, Rafael Rokaszewicz. 

Bardzo mi zależy na tym obiekcie, ponieważ - nie chwaląc się - od początku do końca - jest on według mojego projektu i pomysłu. I w te wszystkie pomysły, projekty, które tam są wdrażane, niejako też ingerowałem

- zaznaczył, choć pytanie dotyczyło powodu rocznego opóźnienia, a nie osobistego wkładu w dzieło. Bo przebudowa miała się zakończyć we wrześniu, ale ubiegłego roku, tymczasem prace budowlane nadal trwają i to - przynajmniej na pierwszy rzut oka - dość gorączkowo, bo tylko takie wytłumaczenie usprawiedliwiałby to, że w nocy w budynku świeci się światło. 

I mówiłem i mówię, że jednym z czynników przesunięcia terminów było też to, że zaprojektowaliśmy już po wykonaniu dokumentacji dodatkowe pomieszczenia. Takie podwieszane pomieszczenia w sali głównej, które znalazły się, znajdą się pracownie informatyczne

- stwierdził Rafael Rokaszewicz, chociaż w dotychczasowych wyjaśnieniach ratusz nigdy się nie zająknął o tak istotnej zmianie projektu, co zapewne wiąże się także z niebagatelnymi dodatkowymi kosztami, które jednak podczas tego wystąpienia przemilczał. Odwrócił natomiast uwagę od tego wątku, zagadując radnych opowieściami o deszczowej wiośnie, która także miała wpływ na roboty budowlane...

Dziś, szczególnie po tej drugiej części wakacji, mamy wrażenie, że to ciepło było przez cały czas, ale przypomnijmy sobie wiosnę i początek wakacji, gdzie cały czas lało i była duża wilgoć. W tym czasie były wylane wszystkie posadzki i stropy, które po prostu nie schły. To też nam bardzo znacząco opóźniło ten proces inwestycyjny. Trzeba było dosuszać, osuszać... plus inne drobniejsze rzeczy. Przy czym przypomnę, każde zmiany terminów i technologii zawsze wymagają potwierdzenia przez inspektorów nadzoru jako uzasadnione

- usprawiedliwiał obsuwę, przekonując, że zmiana gotowego projektu, ze wszystkimi tego następstwami jest jak najbardziej O.K. - Jakby nie można było tego przemyśleć i zrobić od razu... Bo przecież nie okazało się nagle, że dawna sala kinowa jest na tyle wysoka, że można z niej wydzielić dwie kondygnacje.

Trochę się przesunęło, natomiast myślę, że efekt, który osiągniemy będzie zadowalający wszystkich

- podsumował, choć zabrzmiało to tak, jakby to bagatelizował...

Jak roczny poślizg wpłynął na koszt całej inwestycji? Radna nie zapytała, ale my zapytamy!

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bezchmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 17 km/h

Reklama
Reklama
Reklama