Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obozy żeglarskie Farwater nad Jeziorem Sławskim.
GÓRNIK POLKOWICE - BKS SPARTA KATOWICE 0:4

GÓRNIK ROZBITY PO PRZERWIE

Piątek trzynastego okazał się wyjątkowo pechowy dla piłkarzy Górnik Polkowice. Zielono-Czarni przegrali na własnym stadionie ze Sparta Katowice 0:4. Pierwsza połowa była wyrównana, ale po zmianie stron obraz gry całkowicie się zmienił. Druga połowa była dla gospodarzy prawdziwą katastrofą. Zawodnicy Sparty grali szybkie kontry i skutecznie wykorzystywali błędy defensywy Górnika.
Kliknij aby odtworzyć

w 15. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie. Po strzale Szymona Skrzypczaka piłka trafiła jednak w poprzeczkę. Swoje okazje mieli także goście, ale dobrze w bramce spisywał się Marcin Furtak. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Druga odsłona meczu to już sekwencja błędów w obronie gospodarzy. Zaczęło się już w 49. minucie, kiedy prowadzenie gościom dał Rafał Kuliński. Kilka chwil później drugiego gola strzelił Mateusz Mazurek i Sparta prowadziła już 2:0.

Trener Górnika Andrzej Sawicki próbował odmienić losy spotkania i dokonał kilku zmian w składzie. Polkowiczanie ruszyli do ataku, ale odsłonili się w obronie. Goście wykorzystali to bezlitośnie. Sędzia dwukrotnie podyktował rzut karny dla Sparty. Jedenastki na bramki zamienili Daniel Paszek oraz Sylwester Lusiusz. W efekcie druga połowa zakończyła się całkowitą dominacją gości, a mecz w Polkowice zakończył się wysoką wygraną Sparty Katowice 4:0.

Górnik Polkowice – Sparta Katowice 0:4 (0:0)
Bramki: Kuliński 49, Mazurek 60, Paszek 79, Lusiusz 88

Górnik Polkowice: Marcin Furtak – Jarosław Ratajczak, Mateusz Stawny, Mateusz Solarz (46 Kacper Żendełek), Oliwier Mojzyk, Filip Starzyński (67 Kacper Strzelecki), Bartosz Zynek, Szymon Skrzypczak (60 Mariusz Szuszkiewicz), Jakub Wireński, Kasjan Frankowski (67 Miłosz Jóźwiak), Michał Nagrodzki (60 Filip Baranowski)

Sparta Katowice, skład wyjściowy: Bartosz Kucharski – Mateusz Michalski, Aleksander Piątek, Rafał Kuliński, Mateusz Mazurek, Patryk Sobolewski, Sylwester Lusiusz, Wiktor Skroch, Cyprian Włodarczyk, Yevnienii Zakharchenko, Kamil Kurianowicz

Kolejny mecz ligowy polkowiczanie rozegrają z Karkonoszami Jelenią Górą, będzie to zaległe spotkanie 18.kolejki. 

PONIŻEJ ZOBACZYCIE TEŻ POPRZEDNI DERBOWY MECZ Z ZAGŁĘBIEM II LUBIN, W KTÓRYM GÓRNIK ZAPUNKTOWAŁ ZA TRZY!

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 11°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: MarkoTreść komentarza: Nie wiedziałem ze mobbing i stres z tym związany to przyczyna naturalnaData dodania komentarza: 28.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: Taka prawdaTreść komentarza: Przecież ten człowiek (zmarły sztygar) tego dnia był tak sponiewierany przez nadsztygara, ze prawdopodobnie jego organizm nie wytrzymał. Jakie przyczyny naturalne? To był mobbing, o którym wiedzą wszyscy pracownicy. Ale to norma w kopalni, takie pomiatanie sztygarami.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama