Wicestarosta nie zna takiej gminy, ale my tak, a jej mieszkańcy dobrze znają smak wykluczenia komunikacyjnego. To mieszkańcy gminy Pęcław. Jej wójt - Dorota Jewniewicz - mówi otwarcie, że gminy, której roczny budżet wynosi 17 mln zł, nawet przy wsparciu z programów rządowych nie stać na organizację transportu zbiorowego i dokładanie do niego.
Inni wójtowie, jak Krzysztof Wołoszyn z gminy Żukowice czy Kamila Suchocka- Szperlik z gminy Kolta, sięgnęli właśnie po takie wsparcie i rozwiązali problem z pomocą INTERTRANSU. Do miejscowości gminy Jerzmanowa, na mocy porozumienia z gminą miejską Głogów, dojeżdżają autobusy Komunikacji Miejskiej.
Komercyjni przewoźnicy się wycofali, bo po prostu nie opłacało im się jeździć na tych trasach i ja się im wcale nie dziwię. Rozmowy w powiecie odbywały się kilkukrotnie, bezskutecznie, a mieszkańcy w pierwszej kolejności przychodzą do gminy, do wójta. Trudno było czekać. Nie było się co oglądać trzeba to było zrobić we własnym zakresie
- powiedział nam wójt Krzysztof Wołoszyn. Jego gmina korzysta ze wsparcia rządowego i miekańców do Głogowa wożą autobusy INTERTRANSU, do których dopłaca z budżetu.
Podobne rozwiązanie, jak w Jerzmanowej", w kilku wsiach gminy wiejskiej Głogów wprowadził Bartłomiej Zimny, ale teraz okazuje się, że pomagając jednym mieszkańcom, może poważnie zaszkodzić pozostałym, bo komercyjni przewoźnicy, którzy obsługują trasy w gminie, chcą się wycofać. I tak, jakby się człowiek nie obrócił...
Dużym kłopotem, takim niespotykanym w skali kraju, jest brak opracowania komunikacji w skali powiatu. Nie ma współpracy z powiatem odkąd od siedmiu lat jestem wójtem. Były bodajże trzykrotne próby podjęcia rozmów między wójtami a starostwem. No niestety nie doszliśmy do żadnego porozumienia. Nie ma opracowanej nawet jakiejkolwiek koncepcji, która pozwalałaby zabezpieczyć mieszkańców w skali powiatu.
- mówi Bartłomiej Zimny.
Jeżeli chodzi o transport publiczny, są określone zadania. Jest to transport gminny, transport powiatowy, transport wojewódzki. W związku z tym ustawa określa dokładnie, jakie trasy po, musi się zajmować dana jednostka samorządu terytorialnego
- wykłada teorię wicestarosta Hołownia, a w praktyce?
W związku z tym my przygotowujemy jako powiat plan transportowy. W tej chwili już mamy rozeznanie rynku i będziemy zlecać wykonanie takiego planu. Natomiast nie oznacza to to, żeby była jasność, że my mamy zapewnić transport dla wszystkich gmin i dla dodatkowo jeszcze jakichś jednostek samorządu terytorialnego.
- mówi samorządowiec od blisko trzech dekad, po raz kolejny zasiadający w fotelu wicestarosty i sam podkreśla, zajmujący się w przeszłości transportem w powiecie, więc słowo "już" trochę razi i raczej trudno obciążyć odpowiedzialnością za potencjalne zaniechanie poprzedników.
Naszym zdaniem powiat powinien zająć się problemem dojazdu do Głogowa z każdej gminy. A gmina Głogów, jako gmina obwarzankowa, jest po drodze, dlatego my się dołożymy ze swojej strony do kosztów, a powiat powinien rozwiązać ten problem
- powtarza wójt Zimny, choć wicestarostę nie jest łatwo przekonać.

Proszę mi pokazać gminę, która nie ma połączenia z powiatem? Ja nie znam takiej gminy. W związku z tym ciężko mi się odnieść do tego, że my nie realizujemy swoich zadań
polemizuje, chociaż chyba jednak nie powinien, bo jak mówi stare porzekadł: "Uważaj, czego sobie życzysz!"

Napisz komentarz
Komentarze