W dniach 27 i 28 czerwca w Polsce życie w wodzie straciło aż 21 osób.
W sobotę odnotowano cztery ofiary śmiertelne. Znacznie tragiczniejsza okazała się jednak niedziela, podczas której utonęło kolejnych 17 osób.
Do dramatycznych zdarzeń doszło również na Dolnym Śląsku. W Komorowie, nad Zalewem Komorowskim, utonął 64-letni mężczyzna. Pomimo szybkiej interwencji służb oraz prowadzonej resuscytacji jego życia nie udało się uratować.
Kolejny dramat rozegrał się w Siechnicach na zbiorniku Błękitna Laguna. Do wody w miejscu objętym zakazem kąpieli skoczył 19-latek. Na ratunek ruszył jego 24-letni kolega, który również znalazł się pod wodą. Ratownikom udało się przywrócić czynności życiowe młodszemu z mężczyzn, jednak życia 24-latka nie udało się uratować mimo blisko godzinnej walki o jego życie.
Ratownicy wodni, strażacy, policjanci oraz zespoły ratownictwa medycznego po raz kolejny apelują o rozwagę i odpowiedzialność. Woda nie wybacza błędów, a chwila nieuwagi może zakończyć się utratą zdrowia lub życia. Służby przypominają, aby korzystać wyłącznie ze strzeżonych kąpielisk, nie wchodzić do wody po spożyciu alkoholu oraz nie skakać do nieznanych akwenów. Warto również reagować, gdy zauważymy osobę mogącą potrzebować pomocy.

Napisz komentarz
Komentarze