Przy zabytkowym kościele w Rapocinie zgromadzili się mieszkańcy, byli parafianie oraz osoby, które od lat pielęgnują pamięć o tym miejscu. Wspólna modlitwa i Eucharystia były okazją do wspomnienia ludzi, którzy przez dziesięciolecia tworzyli tutejszą wspólnotę.
Liturgii przewodniczył ks. kanonik Alfred Gryniewicz. To szczególna postać związana z Rapocinem. Jest bowiem jedynym żyjącym kapłanem wywodzącym się z tej parafii.
– Te mury pamiętają dawnych mieszkańców Rapocina. Pamiętają tych wszystkich, którzy byli tutaj świadkami chrztów, ślubów, pogrzebów. Pamiętają wiele radości, ale też wiele łez – mówił podczas kazania ks. Alfred Gryniewicz.
Szczególne miejsce w homilii zajęła postać patrona rapocińskiej świątyni – św. Wawrzyńca.
Ks. Gryniewicz przypomniał historię świętego, któremu zażądano wydania kościelnych kosztowności. W odpowiedzi przyprowadził ubogich i wskazał, że to właśnie oni są prawdziwym skarbem Kościoła.
Ta historia została odniesiona także do współczesności.
– My wszystko mówimy też o sobie, bo ja też do tej wspólnoty należę. Jesteśmy skarbem Kościoła – mówił kapłan.
W Rapocinie te słowa nabrały szczególnego znaczenia. Dawni mieszkańcy miejscowości zostali rozproszeni, a parafia nie funkcjonuje już w takim kształcie, jaki pamiętają najstarsi mieszkańcy.
Mimo to pamięć o wspólnocie nadal pozostaje żywa.
źródło i zdjęcie: Parafia Kolegiacka w Głogowie

Napisz komentarz
Komentarze