Funkcjonariusze z lubińskiej komendy zatrzymali 24-latka do kontroli drogowe. Podczas sprawdzenia w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna ma na swoim koncie trzy sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, wydane przez Sądy Rejonowe w Lubinie i Legnicy.
Po analizie materiału dowodowego i zabezpieczonego monitoringu miejskiego, śledczy ustalili, że 24-latek nagminnie lekceważył prawo i orzeczone sądowe zakazy, wielokrotnie prowadząc samochód osobowy
- poinformowała podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
24-latek usłyszał już 30 zarzutów dotyczących prowadzenia pojazdów mechanicznych, a za przestępstwo łamiania zakazów sądowych grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów ma konkretny cel — wyeliminowanie z ruchu osób, które swoim zachowaniem stworzyły zagrożenie dla bezpieczeństwa innych. Zakazy prowadzenia pojazdów są orzekane między innymi wobec kierujących, którzy prowadzili pojazdy pod wpływem alkoholu lub środków odurzających albo w inny sposób rażąco naruszali przepisy ruchu drogowego i stwarzali zagrożenie na drodze
- podkreśla Sylwia Serafin.

Osoba, która mimo takiego zakazu, ponownie wsiada za kierownicę, nie tylko lekceważy decyzję sądu. Może również stwarzać realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
- dodaje.
Ogólnopolskie i regionalne statystyki
W skali całego kraju w 2024 roku odnotowano ponad 16,5 tys. przypadków złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. W pierwszym półroczu 2026 roku polska policja zatrzymała już 7128 kierowców ignorujących zakazy sądowe.
W województwie dolnośląskim problem jest szczególnie widoczny ze względu na dużą liczbę kontroli oraz niestety skrajne przypadki. To właśnie na Dolnym Śląsku (w powiecie bolesławieckim) odnotowano niechlubny rekord, gdzie jeden z zatrzymanych kierowców miał na koncie aż 23 sądowe zakazy, w tym 15 aktywnych.
Podczas jednoczesnych regionalnych działań kontrolnych (np. akcja „Alkohol i Narkotyki” na Dolnym Śląsku) funkcjonariusze notują po kilkadziesiąt zatrzymań osób z zakazami i cofniętymi uprawnieniami w niespełna tydzień.
Znacząca część zatrzymywanych na Dolnym Śląsku kierowców posiada po kilka aktywnych zakazów jednocześnie, nierzadko łącząc je z jazdą pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
Złamanie zakazu sądowego (art. 244 Kodeksu karnego) to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności, a od 2026 roku weszły w życie jeszcze surowsze przepisy ułatwiające m.in. obligatoryjny przepadek pojazdu.

Komenda Powiatowa Policji w Głogowie nie publikuje w oficjalnych biuletynach zbiorczych, codziennych statystyk liczbowych (np. dokładnej sumy rocznej) dedykowanych wyłącznie art. 244 kk. Zgromadzone raporty i policyjne kroniki kryminalne pokazują jednak, że kierowcy z sądowymi zakazami są w Głogowie zatrzymywani regularnie, a najgłośniejsze przypadki to te,podczas których dochodzi do próby ucieczki przez policją i pościgu. Nierzadko też okazuje się, że kierujący jest w wówczas pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Jedną z najgłośniejszych spraw w Głogowie, była ta z października 2024 roku, kiedy to policja zatrzymała 34-letniego kierującego Audi i jego dwóch pasażerów.
Kierowca nie zatrzymał się do kontroli, a w trakcie ucieczki uderzył w murowane ogrodzenie posesji, przebijając się przez nie i kończąc jazdę na trawniku. Mimo to kierowca i pasażerowie podjęli próbę dalszej ucieczki pieszo. Bezskutecznie.
Kierowcą okazał się mieszkaniec Polkowic z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów, a w rozbitym aucie mundurowi znaleźli narkotyki.
Inne głośne sprawy - tylko z tego roku!
Zaledwie kilka dni temu (12.08.) drogówka zatrzymała w Górze 27-letniego kierowcę Opla. Po sprawdzeniu w systemach okazało się, że mężczyzna ma trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, z czego wszystkie zostały wydane wcześniej właśnie przez Sąd Rejonowy w Głogowie. Finał sądowy: Samochód został mu odebrany, a kierowca czeka w tym momencie na ponowne postawienie przed głogowskim sądem, gdzie grozi mu do 5 lat bezwzględnego więzienia za złamanie art. 244 kk.
W lipcu zatrzymany został proboszcz parafii w Białołęce, gdy pijany jechał rano odprawić mszę świętą. Sprawa w głogowskim sądzie potoczyła się błyskawicznie. Sąd Rejonowy w Głogowie skazał duchownego na 9 tys. zł grzywny, orzekł 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obligatoryjny przepadek samochodu na rzecz Skarbu Państwa. Wyrok jest prawomocny.
No i smaczek z marca. Dożywotni zakaz dla 76-letniego recydywisty. Głogowianin został zatrzymany do kontroli, podczas której okazało się, że zlekceważył dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Reakcja sądu była natychmiastowa. Sąd Rejonowy nałożył na mężczyznę dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz wysoką grzywnę w wysokości 10 tys. zł.

Napisz komentarz
Komentarze