Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 października, w godzinach popołudniowych na terenie Polkowic. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji otrzymał zgłoszenie o obywatelskim ujęciu kierowcy, którego zachowanie wskazywało, że może znajdować się pod wpływem alkoholu. Zgłaszający zareagował, odbierając mężczyźnie kluczyki i uniemożliwiając mu kontynuowanie jazdy. Następnie powiadomił funkcjonariuszy.
Na miejsce skierowano patrol policji. Mundurowi przebadali 39-letniego obywatela Ukrainy. Badanie wykazało blisko 3 promile alkoholu w organizmie mężczyzny.
To jednak nie było jedyne naruszenie przepisów. Podczas sprawdzania danych kierowcy policjanci ustalili, że obowiązuje go sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
39-latek nie zaprzeczał, że wcześniej spożywał alkohol. Mimo to, jak wynika z policyjnego komunikatu, bagatelizował swoje zachowanie.
– Przecież nic się nie stało – miał powiedzieć funkcjonariuszom.
Policjanci podkreślają, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, niezależnie od tego, czy doszło do kolizji lub wypadku. W tym przypadku dodatkową okolicznością było złamanie obowiązującego zakazu sądowego.
Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony przed sąd w trybie przyspieszonym. Funkcjonariusze dokonali również tymczasowego zajęcia jego samochodu. Po zakończeniu czynności 39-latek został przekazany Straży Granicznej. Policja skierowała także wniosek o zobowiązanie cudzoziemca do powrotu, czyli opuszczenia terytorium Polski. Nie oznacza to jednak, że decyzja o jego powrocie została już wydana.
Za niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Taki sam wymiar kary przewidziano za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu.
Polkowiccy policjanci zwracają szczególną uwagę na odpowiedzialną postawę świadka. Jego reakcja pozwoliła przerwać jazdę nietrzeźwego kierowcy i ograniczyć zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego.
Napisz komentarz
Komentarze