Śledztwo prowadzi Komenda Miejska Policji w Legnicy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lubinie. Z ustaleń prokuratury wynika, że grupa mogła działać co najmniej od maja 2024 roku.
Zatrzymania przeprowadzono 14 października w Legnicy oraz na lotnisku we Wrocławiu. Był to finał kilkunastu miesięcy pracy operacyjnej policjantów.
W akcji uczestniczyli funkcjonariusze z Legnicy i Wrocławia. Wsparli ich kontrterroryści z Wrocławia i Opola. Według śledczych podejrzani mieli stosować różne metody utrudniające wykrycie ich działalności. Używali pseudonimów, telefonów zarejestrowanych na inne osoby oraz języka kodowego.
Narkotyki miały być przechowywane i porcjowane w kilku lokalach. Z ustaleń prokuratury wynika również, że matka trzech braci podejrzanych o udział w procederze miała uczestniczyć w rozliczeniach finansowych.
Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli między innymi gotówkę, biżuterię, narkotyki, części samochodowe oraz papierosy bez polskich znaków akcyzy. Patrykowi B. przedstawiono osiem zarzutów. Dotyczą one między innymi obrotu narkotykami, przygotowania wysyłki czterech kilogramów metamfetaminy do Holandii oraz kradzieży z włamaniem dwóch samochodów.
Chodzi o Audi Q5 o wartości ponad 55 tys. zł oraz Mercedesa E220 wycenionego na 147 tys. zł.
Pozostali członkowie rodziny są podejrzani o udział w obrocie narkotykami, ich przechowywanie lub przekazywanie do dalszej sprzedaży.
Siódmy zatrzymany, Andrzej P., nie usłyszał zarzutu udziału w grupie przestępczej. Prokuratura zarzuca mu natomiast obrót marihuaną i metamfetaminą.
źródło i zdjęcie: KMP w Legnicy

Napisz komentarz
Komentarze