- Uważam, że w pierwszej kolejności należałoby poszukać oszczędności po stronie wydatków i racjonalizować koszty funkcjonowania miasta, a dopiero w następnej kolejności rozważyć zwiększenie obciążeń podatkowych mieszkańców - mówił podczas wczorajszej sesji (27.10.) radny Krzysztof Sarzyński (PiS) przekonując radę do odrzucenia uchwały wprowadzającej nowe stawki podatków od nieruchomości:
§ 1. Określa się następujące stawki podatku od nieruchomości obowiązujące na terenie Gminy Miejskiej Głogów:
1. od gruntów;
a) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków - 1,25 zł od 1 m² powierzchni,
b) pod wodami powierzchniowymi stojącymi lub wodami powierzchniowymi płynącymi jezior i zbiorników sztucznych - 6,48 zł od 1 ha powierzchni,
c) pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego - 0,49 zł od 1m² powierzchni,
d) niezabudowanych, objętych obszarem rewitalizacji, o którym mowa w ustawie z dnia 9 października 2015 r. o rewitalizacji (Dz. U. z 2024 r. poz. 278) i położonych na terenach, dla których miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje przeznaczenie pod zabudowę mieszkaniową, usługową albo zabudowę o przeznaczeniu mieszanym obejmującym wyłącznie te rodzaje zabudowy, jeżeli od dnia wejścia w życie tego planu w odniesieniu do tych gruntów upłynął okres 4 lat, a w tym czasie nie zakończono budowy zgodnie z przepisami prawa budowlanego - 3,82 zł od 1m² powierzchni;
2. od budynków lub ich części;
a) mieszkalnych - 0,97 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,
b) związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej - 33,51 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,
c) zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie obrotu kwalifikowanym materiałem siewnym – 15,39 zł od 1 m² powierzchni użytkowej,
d) związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej, zajętych przez podmioty udzielające tych świadczeń – 6,63 zł od 1m² powierzchni użytkowej,
e) pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego - 11,06 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej;
3. od budowli - 2 % ich wartości określonej na podstawie art. 4 ust.1 pkt 3 i ust. 3 – 7 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.
Tymczasem prezydent Głogowa, Rafael Rokaszewicz przekonywał, że głogowskie stawki i tak są jednymi z najniższych w regionie i są o średnio 20 procent niższe niż maksymalne stawki dopuszczone ustawą o podatkach i opłatach lokalnych.
Przy wzroście chociażby minimalnych płac czy innych wskaźników życia nie możemy nie podnosić dochodów własnych, bo z czego mamy dołożyć do funkcjonowania miasta?
- pytał Rokaszewicz, choć ten fragment jego wypowiedzi wydaje się niejednoznaczny.
Radny Łukasz Kogut najwyraźniej zrozumiał to w ten sposób, że skoro rosną wynagrodzenia mieszkańców to władze miasta uznają to za asumpt do równoległych podwyżek danin. Stąd jego głos w dyskusji skupiający się na tym, że łączna suma podwyżek nakładanych na mieszkańców przez ratusz oraz zakłady budżetowe i spółki miejskie, czyli m. in. podatki od nieruchomości, opłaty za wywóz odpadów oraz wodę i ścieki, a także inne niekoniecznie zależne od władz miasta wzrosty cen towarów i usług, (bardzo często "jednie" o ten wyświechtany wskaźnik inflacji) summa summarum nie dają większej kwoty aniżeli te podwyżki, jakie dostają mieszkańcy - nota bene bardzo często, jeśli w ogóle) również o wskaźnik inflacji?
Myślę, że najłatwiej jest powiedzieć, bo wynagrodzenie rośnie, to możemy podnieść to, podnieść tamto. Czy zawsze musimy z roku na rok szukać gdzieś poprzez portfel mieszkańca?
- mówił radny Kogut.
Podniesienie podatków od nieruchomości zwiększy wpływy do budżetu miasta o 1,52 miliona złotych.
Te 1,5 mln to jest jak gdyby mała korekta w całym około 100-milionowym budżecie wpływu z podatku od nieruchomości. Powinniśmy mieć o około 6 - 7 milionów wyższe wpływy z podatku, bo o tyle samo pomniejsza nam algorytm liczenia udziału w PIT-ach i CIT-ach. Czyli tak naprawdę jakbyśmy mieli maksymalne stawki podatku od nieruchomości w Głogowie, tak jak wszyscy dookoła, to byśmy mieli dodatkowo wpływy do budżetu około 12 milionów większe. Naprawdę wsparcie nasze, głównie przedsiębiorców, bo podatki od nieruchomości płacą głównie przedsiębiorcy. To jest ewenement, że samorządy mają niższe niż maksymalne stawki. Także to jest nasz ukłon, który kontynuujemy od wielu lat zresztą
- przekonywał Rafael Rokaszewicz.
Pan prezydent powiedział, że poniżej 20 procent, średnio. No i to jest właśnie clou - "średnio". Będę się posiłkował tylko trzema stawkami. Nie będę omawiał wszystkich. Na przykład budynki mieszkalne około 24,8 procenta poniżej limitu, pozostałe grunty około 38,8, czyli prawie 40 procent poniżej limitu, ale budynki związane z działalnością gospodarczą tylko 8 procent poniżej limitu. Czyli całe gros tego obciążenia tak naprawdę przechodzi na ludzi, którzy prowadzą działalność gospodarczą, na firmy
- nie odpuszczał Krzysztof Sarzyński zaznaczając, że jak przyznał sam prezydent, to właśnie podatki płacone przez przedsiębiorców stanowią największy wkład w budżet miasta i że skoro prowadzą swoją działalność w i tak trudnych warunkach ekonomicznych i przy stale rosnących kosztach, dociskanie ich daninami miejskimi może spowodować, że: "za chwilę nie będzie miał kto płacić podatki" .
Napisz komentarz
Komentarze