Sąd Okręgowy w Legnicy wydał wyrok zgodny z wnioskiem prokuratora. Kamil O. został skazany na 15 lat pozbawienia wolności. To jednak nie jedyne konsekwencje, jakie orzeczono wobec mężczyzny. Sąd zdecydował również o dożywotnim zakazie zajmowania stanowisk, wykonywania zawodów i prowadzenia działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich oraz opieką nad nimi.
Skazany otrzymał także 15-letni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów. Sąd zasądził na rzecz dziewczynki 15 tys. zł zadośćuczynienia. Karę pozbawienia wolności mężczyzna ma odbywać w systemie terapeutycznym. Orzeczono również środek zabezpieczający w postaci elektronicznej kontroli miejsca pobytu oraz terapii. Ma on być wykonywany po odbyciu kary więzienia.
- mówi: Liliana Łukasiewicz, Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Śledztwo rozpoczęło się od informacji przekazanej przez lekarza Wojewódzkiego Szpitala Wielospecjalistycznego w Lesznie. Do placówki zgłosiła się ciotka dziewczynki, która miała 3 lata i 5 miesięcy. Podczas badania lekarze stwierdzili obrażenia wskazujące na możliwość wykorzystania seksualnego dziecka.
Z ustaleń śledczych wynika, że 8 października 2024 roku matka dziewczynki trafiła do szpitala z powodu zagrożenia ciąży. Kamil O. odwiózł partnerkę do placówki, a następnie wrócił do domu z jej córką.
Według ustaleń postępowania w nocy mężczyzna dopuścił się przestępstwa seksualnego wobec dziecka. Spowodował przy tym obrażenia wymagające interwencji chirurgicznej.
Następnego dnia dziewczynka trafiła do lekarza, a później została skierowana do szpitala. Konieczne było pilne przyjęcie jej na oddział chirurgii dziecięcej i przeprowadzenie zabiegu.
Kamil O. został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Następnie sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie.
Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Twierdził, że obrażenia dziewczynki powstały przypadkowo podczas zabawy. Taką wersję przedstawiał również w trakcie procesu. Ze względu na wiek dziecka, jego rozwój psychofizyczny i dobro pokrzywdzonej sąd nie mógł przeprowadzić jej przesłuchania. W sprawie sporządzono również opinię biegłego seksuologa. Wynika z niej, że oskarżony nie wykazuje cech zaburzeń preferencji seksualnych. Stwierdzono jednak zaburzenia osobowości, które – według opinii – mogą leżeć u podstaw zachowań seksualnych o charakterze pedofilii zastępczej. Biegły wskazał także na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez mężczyznę podobnych czynów w przyszłości.
- dodaje Liliana Łukasiewicz.
Po ogłoszeniu wyroku sąd postanowił o dalszym tymczasowym aresztowaniu Kamila O. do 29 stycznia 2027 roku.
Sąd uznał, że istnieje uzasadniona obawa, iż mężczyzna może próbować uniknąć wykonania surowej kary. W uzasadnieniu wskazano między innymi na brak ustabilizowanej sytuacji osobistej i rodzinnej oskarżonego.
Prokurator domagał się 15 lat więzienia. Za zarzucone przestępstwo mężczyźnie groziła kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż pięć lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Sąd nie przyjął, że sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem. Mimo to wymierzył karę zgodną z wnioskiem prokuratury. Prokuratura oceniła orzeczenie jako słuszne i adekwatne do stopnia winy oraz społecznej szkodliwości czynu.
Śledztwo początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Głogowie, a następnie Prokuratura Okręgowa w Legnicy.
Wyrok z 28 października 2026 roku nie jest prawomocny.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Legnicy

Napisz komentarz
Komentarze