Do pierwszego oszustwa doszło 28 października na terenie jednej z gmin powiatu polkowickiego. Do 77-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Przekonywał seniorkę, że padła ofiarą oszustwa, a gotówka przechowywana w jej domu może być fałszywa.
Rozmówca wmówił kobiecie, że pieniądze trzeba pilnie zabezpieczyć. Polecił jej pozostawić gotówkę w jednym ze śmietników. Seniorka uwierzyła w przedstawioną historię i wykonała polecenie. W ten sposób straciła 34 tys. zł. Tego samego dnia oszukana została również 86-letnia mieszkanka powiatu. Tym razem przestępca wykorzystał historię o rzekomym wypadku syna kobiety. Seniorka była przekonana, że pomaga bliskiej osobie. W rezultacie straciła 4 tys. zł.
- mówi: mł. asp. Magdalena Wiaderek Oficer Prasowy KPP w Polkowicach.
Obie sprawy prowadzą śledczy z Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach. Funkcjonariusze ustalają okoliczności przestępstw i szukają osób odpowiedzialnych za oszustwa.
Oszuści często podszywają się pod policjantów lub członków rodziny. Przedstawiają dramatyczne historie i próbują wywołać strach. Następnie żądają natychmiastowego działania. Mogą przekonywać, że oszczędności są zagrożone albo że bliska osoba potrzebuje pilnej pomocy. Szczególną czujność powinny wzbudzić polecenia pozostawienia gotówki w śmietniku, pod drzwiami lub w innym wskazanym miejscu. Policjanci nie odbierają w ten sposób pieniędzy i nie polecają przekazywania oszczędności nieznanym osobom.
- podkreśla mł. asp. Magdalena Wiaderek.
Policjanci apelują również do rodzin i opiekunów seniorów. Warto regularnie rozmawiać ze starszymi bliskimi o metodach działania przestępców. Dobrym rozwiązaniem może być ustalenie rodzinnego hasła bezpieczeństwa. Najważniejsze jest jedno: każdą telefoniczną prośbę o pieniądze należy sprawdzić. Nawet jeśli rozmówca brzmi bardzo przekonująco.
źródło: KPP w Polkowicach

Napisz komentarz
Komentarze