Tuż przed południem, chociaż niewykluczone, że rzecz zdarzyła się już po dwunastej, dyżurnego komisariatu poruszyło, a nawet wstrząsnęło nim zatrważające, aczkolwiek niejednoznaczne zgłoszenie. Chodziło o rzekomo bezprawne wtargnięcie na teren nieużytkowanego kompleksu przemysłowego w głogowskim Przedmościu. Według relacji świadka kilku podejrzanie wyglądających zakapiorów opuściło usytuowany na uboczu budynek, po czym w popłochu, w histerii, można rzec, rozpierzchło się w różnych kierunkach. Tymczasem zwewnątrz budynku dochodziły niezidentyfikowane i mało komunikatywne odgłosy, których naoczny świadek postanowił nie zlekceważyć. Twierdził, że jeden z domniemanych zadymiarzy w pośpiechu i w chaotycznym rozgorączkowaniu wtaszczył do środka półprzezroczysty pakunek, z którego sterczał przedmiot przypominający ładunek wybuchowy.
- brzmiał początek tekstu, a jego największą trudnością - jak przyznał Wojciech Janisio, polonista i dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych w Głogowie - było to, że po wprowadzonych od 1 stycznia 2026 roku przez Radę Języka Polskiego zmianach w zasadach ortografii, trzeba było stosować nową pisownię, choć formalnie trwa "okres przejściowy" i zarówno "nowe" jak i "stare" formy są obecnie dopuszczalne.
Nadleśnictwo bierze drugi raz udział, natomiast ja jestem dzisiaj pierwszy raz. Czasami było ciężko, aczkolwiek to jest taka podstawowa wiedza, którą naprawdę zdobyliśmy w podstawówce, więc powinniśmy przynajmniej dla tych podstawowych wyrazów znać odpowiedzi, jak je napisać poprawnie.
- powiedziała nam tuż po zakończeniu dyktanda Barbara Matyjasik, rzeczniczka prasowa Nadleśnictwa Głogów.
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Głogowie także uczestniczy w dyktandzie po raz drugi. Ja, jako przedstawicielka, po raz pierwszy. Uważam, że tekst nie był trudny, ale niektóre słowa sprawiły mi trudność. Najbardziej chyba zaskoczyły mnie nazwy alkoholi, które kibice wypijali - w tekście oczywiście
- mówiła natomiast kpt. Dorota Leśniewska z KP PSP w Głogowie.
Zaskoczył mnie bardzo kotlet de volaille. Miałam z tym pewną trudność. Zobaczymy, jak wyszło. Generalnie uważam, że nie było to takie proste dyktando. Chciałam się sprawdzić
- dodaje druga przedstawicielka głogowskich strażaków, sekc. Edyta Dziuńko.
A kotlet "de volaille" można zapisać także w formie spolszczone: dewolaj... I też będzie dobrze, przynajmniej zdaniem dotychczas obowiązujących słowników sprzed 2026 roku.
Bardzo ciekawa jest to inicjatywa i trzeba przyznać, że wymagająca odwagi od uczestników, jeżeli chodzi o realizację tego pomysłu. Oczywiście dyktando nie jest jakieś szczególnie trudne, ale to jest nieobiektywna ocena, zwłaszcza polonisty. Natomiast przypominam, że od 1 stycznia 2026 roku weszła reforma, która była jedną z chyba najgorzej przygotowanych reform, jeżeli chodzi o zasady ortografii.
- przyznaje Wojciech Janisio.
Poziom tego dyktanda jest bardzo wysoki. Tyle już mogę powiedzieć
- stwierdził natomiast Stefan Górawski. W najlepiej napisanych pracach były dwa lub trzy błędy, a zwycięzcę poznamy 10 listopada.
Napisz komentarz
Komentarze