Od początku spotkania aktywniejsi byli gospodarze. Zielono-Czarni szybko ruszyli do ataku i szukali okazji do otwarcia wyniku.
W 19. minucie arbiter podyktował rzut karny po faulu na Michale Nagrodzkim. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem pokonał bramkarza Miedzi II. Górnik prowadził 1:0.
Kilka minut później blisko podwyższenia wyniku był Adam Czornij. Jego uderzenie w efektowny sposób obronił jednak Marcin Furtak.
Miedź II nie zamierzała się poddawać. W 41. minucie do wyrównania doprowadził Łukasz Bryja. Do przerwy oba zespoły schodziły przy wyniku 1:1.
Po zmianie stron polkowiczanie ponownie ruszyli do ataku. W 53. minucie Michał Nagrodzki po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Górnik odzyskał prowadzenie.
Chwilę później gospodarze otrzymali kolejny prezent. Po samobójczym trafieniu Kamila Drygasa Zielono-Czarni prowadzili już 3:1.
Dwubramkowa przewaga wydawała się bardzo dobrą zaliczką. Górnik nie zdołał jednak utrzymać koncentracji do końca spotkania.
W 77. minucie rezerwowy Marcel Schabowski zdobył bramkę kontaktową. Miedź II przegrywała już tylko 2:3 i zaczęła coraz mocniej naciskać.
Gospodarze próbowali kontrolować wydarzenia na boisku. Wydawało się, że mimo nerwowej końcówki dowiozą korzystny wynik do ostatniego gwizdka.
Tak się jednak nie stało.
W 90. minucie Górnik popełnił błąd w defensywie. Wykorzystał go Modou Keita, który doprowadził do wyrównania. Zamiast zwycięstwa gospodarze musieli więc pogodzić się z remisem 3:3.
Dla Górnika Polkowice taki rezultat pozostawia spory niedosyt. Zielono-Czarni zdobyli trzy bramki i przez długi czas mieli spotkanie pod kontrolą. Prowadzili 3:1, ale nie zdołali utrzymać przewagi.
Miedź II pokazała natomiast, że walczy do końca. Goście wykorzystali błędy polkowiczan i w ostatnich minutach uratowali jeden punkt.
Co ciekawe, historia zatoczyła koło. W poprzednim sezonie spotkanie Górnika z Miedzią II w Polkowicach również zakończyło się remisem 3:3.

Napisz komentarz
Komentarze