Nowe pociągi mają pojawić się na dolnośląskich torach od czerwca 2027 roku. Będą wykorzystywane przede wszystkim na trasach, na których nie ma jeszcze sieci trakcyjnej. To właśnie tam nowoczesne pociągi spalinowe mają poprawić komfort i jakość połączeń.
Na Dolnym Śląsku, w miejscowościach położonych przy niezelektryfikowanych liniach kolejowych mieszka ponad 270 tysięcy osób, a wraz z oddaniem do użytku kolejnych inwestycji kolejowych w naszym województwie ta liczba wzrośnie do ponad 320 tysięcy mieszkańców. Dlatego dziś Koleje Dolnośląskie zamówiły następne 10 pojazdów ekodiesel, które będą obsługiwały połączenia na tych liniach.
- mówi Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.
Magistrala Podsudecka Legnica - Świdnica - Kamieniec Ząbkowicki: przy tej linii żyje 145 tys. Dolnoślązaków. I oni, zamiast być obsługiwani pięcioczłonowymi Elfami, kursują często dwa razy mniejszymi pociągami diesel. Teraz, dzięki zakupom nowego taboru, za kilka lat będziemy w stanie łączyć dwa pojazdy, przedstawiając bardzo zbliżoną ofertę, jak na liniach zelektryfikowanych
- dodaje Michał Rado, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego odpowiedzialny m.in. za kolej.
Na Dolnym Śląsku cały czas trwają dostawy elektrycznych pojazdów Elf. Od czerwca 2027 roku zaczną przyjeżdżać pociągi ekodiesel - nie dziesięć, a 20, jak dziś przekazano. Za chwilę Koleje Dolnośląskie zakończą postępowanie na pojazdy elektryczne z drugim napędem - bateryjnym lub wodorowym. Jednym z producentów, który zaoferował taki pojazd, jest… bydgoska PESA.
źródło i zdjęcie: Biuro prasowe Kolei Dolnośląskich

Napisz komentarz
Komentarze