- Wraz z radnymi z klubu Prawa i Sprawiedliwości odwiedziliśmy głogowski ratusz z prośbą o przedstawienie szczegółowych, pisemnych informacji dotyczących szeroko omawianej ostatnio transakcji. Miała ona polegać na zbyciu z olbrzymią bonifikatą działki znajdującej się na osiedlu Piastów Śląskich - mówi poseł Wojciech Zubowski.- Z przedstawionych nam dokumentów wynika, że wbrew słowom pana prezydenta Rafaela Rokaszewicza, działka ta nie była wielokrotnie oferowana na sprzedaż. Podjęto tylko jedną próbę jej zbycia, i to jeszcze przy zupełnie innym planie zagospodarowania przestrzennego - dodaje.
Wzięliśmy pod uwagę głosy mieszkańców, którzy przypomnieli nam – zarówno mnie jako posłowi, jak i radnym – o wcześniejszych, podobnych sytuacjach. Mieliśmy już przecież do czynienia z transakcją dotyczącą sprzedaży tzw. „zielonego przedszkola” – nieruchomości, która została sprzedana, a później podzielona, a jej sprzedaż na raty opiewała na kwoty niższe niż koszt najmu. Pamiętamy również sytuację z nieruchomością przy ulicy Budowlanych; notabene teren ten był sprzedawany w 2013 roku, czyli dokładnie wtedy, kiedy podjęto wspomnianą próbę sprzedaży terenu na osiedlu Piastów Śląskich. Biorąc pod uwagę to wszystko, a także fakt, że mimo wcześniejszych chęci prezydent nie wyraził zainteresowania, aby związek wyznaniowy również przedstawił swoje argumenty, radni podjęli wraz ze mną decyzję o działaniu
- komentuje.
Najważniejszym ustaleniem kontroli jest fakt, że nieruchomość, którą nabywca zobowiązał się przekazać Gminie w związku z uzyskaniem 99,99 proc. bonifikaty na zakup działki o wartości 1 340 000 zł, jest tą samą działką, którą nabył od miasta w 2006 roku z bonifikatą w wysokości 99proc. Oznacza to, że nieruchomość sprzedana przez Gminę 20 lat temu za 799,75 zł stała się dziś jednym z elementów uzasadniających udzielenie kolejnej, niemal całkowitej bonifikaty przy transakcji dotyczącej znacznie cenniejszego majątku komunalnego.
- czytamy natomiast w oświadczeniu posła oraz radnych PiS w sprawie wyników kontroli przeprowadzonej w Urzędzie Miejskim w Głogowie
Skierowaliśmy pismo z prośbą o sprawdzenie dokumentacji zarówno do Urzędu Wojewódzkiego, jak i do Regionalnej Izby Obrachunkowej. Chcemy w ten sposób odpowiedzieć na wątpliwości zgłaszane przez mieszkańców, ale też mieć całkowitą pewność, czy przy tego typu transakcjach wszystko przebiega prawidłowo. Jeśli chodzi o Urząd Wojewódzki, zakładamy, że badana będzie tam wyłącznie kwestia legalności. O wiele bardziej interesuje nas jednak opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej, ponieważ przy podejmowaniu takich decyzji RIO powinna brać pod uwagę kryterium gospodarności w zarządzaniu mieniem komunalnym. Zbycie tak atrakcyjnej działki po tak niskiej cenie w momencie, gdy miasto boryka się z problemami finansowymi, jest czymś, co zdecydowanie może budzić wątpliwości
- wyjaśnia poseł i dodaje, że w kompetencjach wojewody jest sprawdzenie uchwały i jej procedowania pod względem formalnym i tu nie spodziewa się stwierdzenia uchybień. Regionalna Izba Obrachunkowa ma jednak szersze spektrum i spojrzy na działanie samorządu przez pryzmat interesu gminy.
Żałuję tylko jednego. Rozmowy na temat przekształcenia tego terenu lub jego przekazania toczyły się już od kilku lat – to nie jest temat, który pojawił się miesiąc czy dwa miesiące temu. Skoro te rozmowy trwały od dawna, pan prezydent już na samym początku tej drogi powinien doprowadzić do sytuacji, w której radni oraz zainteresowane strony usiedliby razem do stołu i dowiedzieli się, jak to ma docelowo wyglądać. Dzięki temu uniknęlibyśmy dzisiejszych zaskoczeń i trudnych pytań.
- zaznacza Wojciech Zubowski.
Napisz komentarz
Komentarze