- Prokuratura Rejonowa w Głogowie wszczęła śledztwo w tej sprawie. Ma ono wyjaśnić, czy osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy dopełniły swoich obowiązków, czy też może nie i ponoszą odpowiedzialność za to, że doszło do przysypania hutnika w miejscu pracy - mówi prokurator Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Do tragicznego wypadku doszło podczas nocnej zmiany z piątku na sobotę (3/4.06.)
Wówczas do pracy w silosie, do obrywania osadzającego się na bokach zbiornika urobku, zostali oddelegowani dwaj pracownicy. Na skutek urwania się nawisu jeden z hutników został przysypany i poniósł śmierć na miejscu
- opisuje okoliczności zdarzenia.
W oględzinach miejsca zdarzenia brał udział prokurator, a także lekarz z zakresu medycyny sądowej. Wstępnie lekarz wypowiedział się, że przyczyną śmierci trzydziestoośmioletniego hutnika było uduszenie. Ta okoliczność zostanie potwierdzona lub też nie w trakcie sekcji zwłok, która ma odbyć się w czwartek w Głogowie
- dodaje prokurator Łukasiewicz.
Napisz komentarz
Komentarze